No hej.Bardzo was przepraszam ,że nie dodałam wczoraj notki ,ale mama miała urodziny i był ''rodzinny zjazd''.No więc przyjechali kuzyni i trza było się nimi trochę zająć.W sumie dzięki nim posprzątałam półkę do której już od dawana nie posprzątałam hyhy, no ale cóż od czego ma się rodzinę ^^.
_______________________________________________________________________________________________________________
Dziś była u mnie Patrycja,tak wiem nic nowego albo ona u mnie,albo ja u niej wciąż to samo ^^. Trzeba korzystać z ostatnich dni wakacji. Pogadałyśmy se , pośmiałyśmy się.I do końca jej pobytu zadawałyśmy sobie jedno pytanie , ale ono niech zostanie naszą tajemnicą^^. Ustaliłyśmy w końcu dokładnie kto z kim siedzi na lekcjach i kto, jakie przynosi książki ^^. Później odprowadziłam ją na autobus , i pobiegłam do babci . Jezuśku jeszcze 2 dni , i szkoła :(. No , ale cóż skończyło się to dobre.Nowe książki zadania,wszystko trza przeżyć.Damy radę!.Mój plan nie jest aż taki zły,tylko jedna małą zmiana.Chemia z dyrą ;(.
Dziś to chyba na tyle,nie będę zawracała wam głowy swym nudnym życiem bo w nim wciąż to samo i samo.Idę sobie zrobić gorącej herbatki ,kolację i spać Papatki :)).
Miłego wieczoru wszystkim ^^
Kołysanka na dobranoc i pobudka na rano Hyhy :)