No elo,elo ^^. Dzień jak co dzień - czyli nic specjalnego .Szkoła dom,dom,szkoła i tak w kółko.Dzień za dniem i narastają zadania.Co kilka dni przychodzi wiadomość ( w ten i w ten dzień bd kartkówka,mały sprawdzianik albo coś jeszcze -.-). Dziś miałam na 8:50 hyhy.Jedyny taki dzień.W szkole , jak to w szkole nauka nauka i jeszcze raz nauka.No ale żeby do czegoś w życiu dojść trzeba się uczyć.O 13:20 miałam iść na fakultet z maty (nie obowiązkowy ). Lecz nie poszłam.Milej spędziłam te chwile.100 razy lepsze to, niż siedzenie i liczenie beznadziejnych zadań.A więc ja Sebastian i Patrycja M chcieliśmy iść na świetlicę , ale była zajęta.Popatrzeliśmy w okno jak chłopcy grali , więc poszło się na orlik. Hyhy pograliśmy sobie, pogadaliśmy, pośmialiśmy . Fajnie było spędzić te chwile z kimś ważnym w życiu :). Nadszedł dzwonek , wszystko co dobre się szybko kończy ;/. Trza było iść na fakultet z fizy. Robiłam przykład , boże jakaś masakra.Wszyscy co byli po razie ,to ich przykłady umiałam , ale jak nadszedł mój to było kiepsko.Zawsze tak kurde mam -.-. Potem pożegnać się z wszystkimi i do domciu ^^. Przyszłam zjadłam kalafiorową no i zadania.Dość dużo tego.Teraz zostało mi się jeszcze pouczyć,przygotować na jtr do szkoły (spakować się, ubrania wynaleźć),I sielanka,odpoczynek,nareszcie ! :). Więc lecę bajj :).
Dziś trochę rapu.Kto słucha ?.
Klik
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz