No siema,siema.Lekcje dziś kończyłam szybko :). Nareszcie oczekiwany piątek nadszedł.Tyle tej nauki, zadań ,że w głowie mi się już to miesza:(. Zaczynałam dziś w-fem . Nie wiedziałam czy mam ćwiczyć.Strasznie źle się czułam.Miałam w razie czego zwolnienie.Lecz gdy okazało się ,że mamy na sali gimnastycznej , to nie mogłam tego zmarnować.Dałam radę !. Bierze mnie jakaś choroba chyba.Wczoraj miałam gorączkę , a od dwóch dni katar ,kaszel,bolące gardło :(. Jak za kilka dni nie przejdzie to trza iść do lekarza ;/. Ogólnie w szkole było fajnie.Pośmiałam się ,pogadałam i zapomniałam o wszystkim co mnie dręczy.Wiecie co jest najlepsze na zły humor ?. Przyjaciele ;). To lekarstwa na wszystko co złe.I cieszę się ,że ich mam :). Muszę dziś zrobić jedną ważną rzecz.Ale przynajmniej na razie zostanie to moja tajemnicą ^^. Przyszłam ze szkoły to zjadłam obiadek,włączyłam telewizor ,przebrałam się i sobie siedzę i myślę ^^.Po południu pojade do babci i na małe zakupy z mamą ^^. To chyba na tyle.Pa :).
Dzisiejszy cytat :)
|
\/
''Wykreślić ze świata przyjaźń... To jakby zagasić słońce na niebie,
gdyż niczym lepszym ani piękniejszym nie obdarzyli nas bogowie.''
Klik ^^.Wyżej piseneczka na dziś.Zapraszam do komentowania i obserwowania bloga ^^
Miłego weekendu wszystkim :).
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz